d
Follow us
  >  Komentarze   >  Prezydent celebryta
Prezydent celebryta komentarz plan wezyka

Prezydent celebryta

Czy potrzebujemy prezydenta celebryty?

Wszystko wskazuje na to, że prezydenta Jacka Karnowskiego czeka kolejna, bodajże czwarta z rzędu wyborcza porażka.
To chyba jedyne wytłumaczenie jego gwałtownej aktywności w ostatnich tygodniach.
Aktywności medialnej, która dla Sopotu nie oznacza jednak żadnej korzyści.
Czy cokolwiek zyskujemy na medialnym show prezydenta?
Czy stajemy się bogatsi?
Bezpieczniejsi?
Żyje nam się wygodniej?
Nie sądzę.
To nie poparcie dla partyjnych poglądów pana Jacka Karnowskiego sprowadza tu turystów, którzy napełniają nam portfele.
To nie jego kolejne popisy krasomówcze w zaprzyjaźnionych mediach decydują o tym, czy sezon będzie udany.
To nie jego jeremiady rozwiążą problemy upadających restauracji, pensjonatów i hoteli.
O naszym sukcesie zdecydują inne sprawy.
Te proste jak porządek na ulicach, wysoki poziom bezpieczeństwa, ekologia – wszystko to co czyni z naszego miasta atrakcyjne miejsce do życia i spędzania czasu.
I te trudne, jak strategia miasta na najbliższe dekady.
Obszary, którymi prezydent się nie zajmuje.
Czy coś tracimy na jego aktywności medialnej?
Owszem.
Tracimy czas, który jest bezcennym zasobem w sytuacji kryzysu, w jakim się znaleźliśmy.
Prezydent nie jest winny kryzysu, ale nie zmienia to faktu, że właśnie prezydent powinien każdą sekundę poświęcać na niwelowanie jego skutków.
Tak jak potrafi.
Seniorzy, ludzie ubodzy, mali sopoccy przedsiębiorcy – tymi tematami powinien się zajmować odpowiedzialny włodarz.
Nie piszę polityk, bo chyba nie polityka chcieliśmy wybrać na prezydenta, tylko menedżera.
Kogoś kto zarządza miastem.
Gorzej lub lepiej robi to, do czego się zobowiązał.
Prezydent w imię partyjnych zobowiązań, z zaciętością godną lepszej sprawy, wykopuje kolejne rowy pomiędzy szczeblami administracji publicznej.
Po co wybraliśmy prezydenta Sopotu?
Dla korzyści wspólnoty rozumianej również jako efektywna współpraca z każdym, kto pomoże miastu przetrwać kryzys.
Także z tymi, których pan prezydent nie lubi.
Bo jego partyjne sympatie powinny być w pracy dla Sopotu kompletnie nieistotne.

Zostaw komentarz