d
Follow us
  >  Bez kategorii   >  Po co biorę udział w pracach nad strategią?

Po co biorę udział w pracach nad strategią?

Część moich Koleżanek i Kolegów z opozycji ma wątpliwość, czy branie udziału w konsultacjach organizowanych przez Jacka Karnowskiego ma sens.

Mój udział w spotkaniach dotyczących strategii jest świadomy. Koniec końców liczy się dobro miasta, a nie samopoczucie opozycji czy pana Jacka Karnowskiego.

To też kwestia podejścia do roli opozycji. Nie jestem naiwny i mam świadomość, że pełnię władzy ma w Sopocie Jacek Karnowski. Widać było wyraźnie wczoraj, jak ta władza jest zabunkrowana, bo na każdą wątpliwość czy krytykę, natychmiast aktywizowali się ludzie prezydenta, bardzo nerwowo.

Jeśli opozycja, ta która na dziś nie jest obecna w RM, chce mieć jakiś wpływ na rzeczywistość (nawet jeśli granice tego wpływu kończą  się na możliwości publicznej wypowiedzi), to trzeba grać tam, gdzie jest to możliwe. Nie można oddawać meczu walkowerem.

Po drugie, wiele miesięcy temu wysłałem do urzędu swoje przemyślenia dotyczące kierunków strategicznych. Uważam, że jest to mój obowiązek – dla dobra Sopotu. Muszę przyznać, że znakomita część tych punktów znalazła się w materiałach, które są dalej procedowane. Czy „podpowiedziałem” naiwnie prezydentowi ułatwiając mu pracę? Możliwe. Ale ważne, że tezy znajdą się w dokumencie.

Po trzecie na spotkaniu było jednak sporo mieszkańców, którzy mieli możliwość wyrażenia opinii – to były bardzo ciekawe wypowiedzi, w których widać było nie tylko przemyślaną refleksję, ale też poczucie osamotnienia wobec tego co się dzieje z Sopotem. Nie można zostawiać ludzi w poczuciu braku wsparcia ze strony opozycji.

No i wreszcie zadajmy sobie pytania, jako opozycja, co daje nieuczestniczenie w takich wydarzeniach. Jakie przynosi korzyści? Co na tym zyskujemy? Moralną wyższość? 

Zostaw komentarz